Areszt za obronę konieczną? Po 3 strzałach ostrzegawczych, postrzelił napastnika

Pan Krzysztof z Katowic wyszedł z bronią czarnoprochową do sklepu. Zabrał ją, bo bał się napadu ze strony mężczyzn, którzy już wcześniej mu grozili. Zaatakowali, więc oddał trzy strzały ostrzegawcze, a gdy to nie pomogło, postrzelił jednego w nogę. Pan Krzysztof trafił do aresztu i usłyszał…